Szary zwykły

niedziela, 30 sierpnia 2009

Makro fascynacje

Czasem jak mnie coś chwyci za łydę to biorę aparat. Nakładam makro raynox'a i próbuję coś znaleźć. Tym razem było inaczej. Wyszedłem na tarasik patrzę a tu siedzi modelka. Więc szybko po aparat (na szczęści był naładowany :) ) i próbujemy.
Normalnie wcale się nie bała. Zazwyczaj nie da się do takiej podejść na 0,5 metra a co dopiero przystawić obiektyw na 5cm.



poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Urlop i po urlopie :/

W Chorwacji było dobrze. Miło nie małych przeszkód dotarliśmy i co najważniejsze wróciliśmy. Teraz znowu zapierdziel z robotą więc chwilowo dam tylko co mi wpadło w łapska. Potem może jak się uda dam coś więcej.

Nocny wju from kwatera


Radolot


Split


Panorama z kwatery

Underwater


Asia w Splicie


Asia w Primosztenie


Rozczapierzony ja

wtorek, 14 lipca 2009

:/

No i w końcu się troszkę rusza :). Sorry sorry ale już nie będę. Powoli ruszam z tym archiwum. Narazi kilka rzeczy z grudnia.

Pozdro

piątek, 20 marca 2009

Yyy mm hmmm

No więc tak ciężko, ciężko, srutu tutu. No i wiem, że tak cieniasto ostatnio się spisywałem, a właściwie nie sposywałem :/ no ale co tam było minęło.
Dziś stwierdziłem, że wrzucę stare fotki ale to jutro bo dziś już bro poszło no i nie chce mi się. Może się skończy się na tym poście, a może nie.

piątek, 19 grudnia 2008

Anita i Pablo

No odwiedzili nas w końcu razem. Papa Ernesto i Anita. No to jak wypijemy to już nie ma co zbierać. Boże jaki to człowiek jest głupi jak się napier..... znaczy wypije alkohol.
Suszi na basenie ?


To nawet nie wiem jak nazwać hehe


Żeby nie było, że nie wrzucam swoich pap.


To ja im teraz zapierdole utwórz. Pan duża wara czyli Pablo szaleje na łączach.


Wiehoo sapie


No i nie ma jak to na % powku... sąsiadów o 2 w nocy.

środa, 17 grudnia 2008

Eskorta dla Escort'a

No tego zioma każdy z moich znajomków musi znać. Dobra wysłużona furka. Swoje zrobiła ale w końcu musiała iść w odstawkę. Więc z sentymentu wrzucam ostatnie jej foto.



P.S. Kupił go ode mnie kuzyn i cieszy się bezawaryjną jazdą do dziś (14.07.2009) :)

niedziela, 30 listopada 2008

Dzień później

Kac nie z taj ziemi. Rado zostawił furę więc musiał wpaść na drugi dzień. Przy okazji zabrał się za zmienianie kół w samochodzie. Na szczęście zabrał nam też trochę śmieci do swojego śmietnika no bo wiecie jak jest wywóz trochę kosztuje :).