No odwiedzili nas w końcu razem. Papa Ernesto i Anita. No to jak wypijemy to już nie ma co zbierać. Boże jaki to człowiek jest głupi jak się napier..... znaczy wypije alkohol. Suszi na basenie ?
To nawet nie wiem jak nazwać hehe
Żeby nie było, że nie wrzucam swoich pap.
To ja im teraz zapierdole utwórz. Pan duża wara czyli Pablo szaleje na łączach.
Wiehoo sapie
No i nie ma jak to na % powku... sąsiadów o 2 w nocy.
No tego zioma każdy z moich znajomków musi znać. Dobra wysłużona furka. Swoje zrobiła ale w końcu musiała iść w odstawkę. Więc z sentymentu wrzucam ostatnie jej foto.
P.S. Kupił go ode mnie kuzyn i cieszy się bezawaryjną jazdą do dziś (14.07.2009) :)