Czasem jak mnie coś chwyci za łydę to biorę aparat. Nakładam makro raynox'a i próbuję coś znaleźć. Tym razem było inaczej. Wyszedłem na tarasik patrzę a tu siedzi modelka. Więc szybko po aparat (na szczęści był naładowany :) ) i próbujemy.
Normalnie wcale się nie bała. Zazwyczaj nie da się do takiej podejść na 0,5 metra a co dopiero przystawić obiektyw na 5cm.
