Szary zwykły

piątek, 19 grudnia 2008

Anita i Pablo

No odwiedzili nas w końcu razem. Papa Ernesto i Anita. No to jak wypijemy to już nie ma co zbierać. Boże jaki to człowiek jest głupi jak się napier..... znaczy wypije alkohol.
Suszi na basenie ?


To nawet nie wiem jak nazwać hehe


Żeby nie było, że nie wrzucam swoich pap.


To ja im teraz zapierdole utwórz. Pan duża wara czyli Pablo szaleje na łączach.


Wiehoo sapie


No i nie ma jak to na % powku... sąsiadów o 2 w nocy.

środa, 17 grudnia 2008

Eskorta dla Escort'a

No tego zioma każdy z moich znajomków musi znać. Dobra wysłużona furka. Swoje zrobiła ale w końcu musiała iść w odstawkę. Więc z sentymentu wrzucam ostatnie jej foto.



P.S. Kupił go ode mnie kuzyn i cieszy się bezawaryjną jazdą do dziś (14.07.2009) :)

niedziela, 30 listopada 2008

Dzień później

Kac nie z taj ziemi. Rado zostawił furę więc musiał wpaść na drugi dzień. Przy okazji zabrał się za zmienianie kół w samochodzie. Na szczęście zabrał nam też trochę śmieci do swojego śmietnika no bo wiecie jak jest wywóz trochę kosztuje :).

sobota, 29 listopada 2008

Andrzejki czyli Kebki :)

No to jadymy.
W nowo wynajętym domku na pieczarkowej czyli w tak zwanej pieczarze zrobiliśmy Andrzejki.
Oj działo się działo oczywiście zebraliśmy ekipę no i co.... no i daliśmy w szyjkę.
Na tym spotkaniu nie mogło zabraknąć głównego jubilata czyli Kebeki. Przy stole ustawiliśmy drabinkę (niestety byłem zbyt pijany żeby to pstryknąć) a na drabince posadziliśmy kamerkę i połączyliśmy się z Kebą przez PS3. Więc pił jakby z nami.

Keba w TV


Trójca w garażu.


Rado na zwijce

czwartek, 27 listopada 2008

Po 2 sezonie w redbox

No nie poszło nam za dobrze. Gorzej niż zeszły sezon. No ale trudno będzie kolejny.
Tak mnie tchnęło bo zobaczyłem fotkę jaką nam zrobił fotograf z redbox'a, sprzęt ma wypasiony, światło było kiepskie ale wtf się kurna pytam gdzie jest ostrość!!!!

czwartek, 13 listopada 2008

Back on-line

No w końcu wróciło normalne łącze 4,5 megasi się pasie teraz można serfować.

wtorek, 11 listopada 2008

Dziś są moje umeninyyyyy :)

Najlepszego dla Marcinów, których znam :).
Gerber, Skrobi, Manin, Marcello, Majo, Bobas wszystkiego najlepszego :).

Na nowej chacie zrobiliśmy imprezkę rodzinną nie bagatela 18 osobową. Faken szit wiecie ile trzeba się nad taką ekipą napracować? Uff masakara. Biegania od groma. Ale dobrze było. Z Papciem obróciłem dwa winka i troszkę łiskacza i gites ciach bajera. Przy okazji dowiedziałem się, że Krawczyk siedzi w Anglii, Gerber w Holandii, Aga jedzie do Szwecji, a Ewelina jest w Szwecji. No to się znowu ekipa rozjechała.

Pozdro joł.

piątek, 7 listopada 2008

Oh łał fotka ;)

No to może chociaż zapodam fotkę bo dawno nic nie było.
Z goła inaczej.

I znowu brak wpisów

Ano obiecanki cacanki. Obiecuję sobie, że usiądę i popiszę ale jakoś znowu nie widzę perspektyw. Źródło padło więc i siedziba. Musieliśmy na szybko szukać siedziby, a że akurat Wiehosław szukał chaty wynajęliśmy chatkę i przenieśliśmy się na suchy las. Ci sza spokój. Fajnie jest. Teraz mieszkamy na Pieczarkowej :). Ogólnie osiedle Grzybowe hehe. Póki co nie mamy neta. Lecimy na sieci z telefonów ale jest tak wolna, że nie chce mi się odpalać nic oprócz tego co muszę.

sobota, 11 października 2008

Ahhh jak miło

Jak przyjemnie patrzy się jak nasza reprezentacja wygrywa z tak dobrym przeciwnikiem jakim są Czechy. Dawno nie widziałem tak dobrze grającej naszej reprezentacji. Brawo Błaszczyk, brawo Brożek, brawo Boruc, brawo Polska.
Aż miło się patrzy jak nasi tak grają.

niedziela, 6 lipca 2008

No i nie ma łomegi

Uhhh ciężko się to opisuje po raz kolejny ale opiszę.
W piątek jechaliśmy na Openera. Asia, Dani, Poli i ja. Fajnie się jechało wszyscy dobre humorki, wiadomo jechaliśmy na imprezkę. W wiosce Wąsosz jechaliśmy swoim pasem i z przeciwnego pasa gość, który próbował skręcić w lewo, wjechał czerwonym golfem III prościutko pod naszą Omeszkę. Hamulec trach , ciemno kupa dymu poducha na twarzy ... shiza. Pamiętam, że nie mogłem wyjść z samochodu bo wpadliśmy w rów i moje i Daniego drzwi były zablokowane. Otworzyłem szybę wyskoczyłem tutaj mój film się urwał na jakąś minutę. Z relacji Asi wiem, że wyciągałem ją z jakimś kolesiem z samochodu. Jak już ją wyciągnęliśmy to mam gdzieś przebłysk że widziałem jak Dani wychodzi przez szybę. Dani chyba z jakimś kolesiem wyciągnęli Poliego. Poli jako jedyny z nas jechał bez pasów, pewnie dlatego ucierpiał najbardziej. Zaraz była straż i pogotowie chwilkę potem. Pamiętam, że latałem od Asi do Poliego i Daniego i od omegi do golfa, ale co i jak to nie wiem. Pamiętam też słowa Asi jak ją wyciągaliśmy "Gdzie jest kurwa tech chuj co prowadził to auto". Zabrali nas do szpitala w Szubine przebadali, Asię i Polasa prześwietlili bo czuli plecy. Asię wzięli na obserwację u mnie i u Daniego nic nie znaleźli. Poliego zabrali do Bydgoszczy na tomograf bo lekarz dopatrzył się pęknięcia kręgu. W Bydgoszczy potraktowali go tak, że szkoda gadać. "Ma pan pęknięty kręg lędźwiowy. Panie to błahostka my Pana nie przyjmiemy". Nie wierzyłem jak to Poli przez telefon mówił. Na szpital w Szubinie nie możemy narzekać. Mimo że u Asi nic poważnego nie znaleźli zatrzymali ją na obserwację. Nam dali kanciapkę w której mogliśmy przenocować ( pielęgniarka: Panowie tylko po cichu bo tak nie możemy robić ). Fakt, że łóżko było malutkie ale chociaż nas nie spławiali.

W sumie nic poważnego nam się nie stało. Asia ma obite plecy, Poli ma złamany kręg lędźwiowy ale to ponoć nic strasznego ( chodzi porusza się tyle że ból jest na pewno nie miły )i rozciętą powiekę. Ogólnie wszyscy mamy pełno siniaków, obić i zadrapań. No i czujemy odciski pasów.

Z całej sytuacji niesamowicie zachowali się świadkowie wypadku. Pomagali, gasili samochody, dzwonili gdzie trzeba. Straż też zachowała się jak należy. Przy poszkodowanych zaraz po przyjeździe było po strażaku. Pytali się co i jak badali rozmawiali uspakajali. Byli na prawdę pomocni. Pogotowie przyjechało też szybko i też robili swoje. Nawet helikopter był. Na nasze szczęście był potrzebny tylko tym z golfa. Policja to nieporozumienie biegali tam bardziej bezradni niż my. Nie wiedzieli w ogóle kto poszkodowany a kto tylko pomaga interesowało ich tylko zapełnienie notesików. Mnie przesłuchiwało chyba ze 3 razy każdy z osobna. Policjantka nie potrafiła włączyć alkomatu żeby mnie zbadać. W trakcie jak go uruchamiała zdążyłem podejść ze 3 razy do Asi i ze 2 razy do Poliego żeby się zapytać czy wszystko ok. Jak jej się w końcu udało oczywiście miałem 0,0.


Oczywiście Bogu dzięki, że skończyło się to dla nas tak jak się skończyło. Ci z golfa mięli gorzej. Ponoć jeden w stanie ciężkim. A trzech się wyliże.

Uratowała nas Omega, poduszki i dobre hamulce.

Szkoda tylko samochodu bo był fajny :(. Dwa tygodnie jazdy :( i dupa fura skasowana.

Bydgoska policja


czwartek, 3 lipca 2008

Ale skwar :)

Kuba , Bartek bez obrazy :). Kurna ale dziś jest gorąco godzina raptem 10 a tu 27 stopni w cieniu. Oby taka pogoda była w weekend odwiedzimy nasze polskie morze. No i na heinekena wskoczymy.

wtorek, 1 lipca 2008

A to Ci niespodzianka

No to mi się papa uhahała jak zobaczyłem reklamę CLMF Po raz pierwszy w Polsce wystąpi chyba najbardziej imprezowa kobitka MISSY ELLIOTT. Już mnie tam bardziej ciągnie niż na heineken'a. Mam nadzieję, że uda się tam pojechać i posłuchać ją jak się prezentuje na żywo :).

poniedziałek, 30 czerwca 2008

No i po Euro

Wszystko co dobre szybko się kończy. Skończyły się również mistrzostwa Europy. Osobiści e uważam, że były średnie. Wszyscy moi faworyci poodpadali. Dobrze, że to Hiszpania zdobyła puchar a nie Niemcy, chociaż nie powiem bo było mi ich szkoda jak widziałem te smutne twarze. Finał był bardzo ładny ale szkoda, że nie było meczu o 3 miejsce.

Zobaczymy jak przy tych mistrzostwach wypadną Polsko-Ukraińskie jeśli w ogóle się tu odbędą. Póki co jeszcze przed nami Mundial 2010.

czwartek, 26 czerwca 2008

Le mgr Danu

Dani obronił magisterkę. Gratulacje. Trzeba będzie grubsze szkła obalić :)

środa, 25 czerwca 2008

Łopel Łomega


23 czerwca staliśmy się posiadaczami opelka na którego czailiśmy się od dłuższego czasu. Znaczy nie konkretnie na tego ale na ten model. Oby śmigał.

Koniec redbox'a

Sezon w lidze redbox zakończony. Dawno o tym nie pisałem bo szlag mnie trafiał na naszą grę. Po serii zwycięstw przyszły gorsze dni. I było różnie. Ogólnie mieliśmy szansę na awans do III ligi ale daliśmy ciała. Nie wiem ( tak jak zresztą reszta zespołu ) co się stał ale po prostu przestało nam iść.
Zajęliśmy 6 miejsce i miejmy nadzieję, że w sezonie jesiennym będzie lepiej.

Gratulacje dla Daniego który zajął 4 miejsce w klasyfikacji strzelców IV ligi.

czwartek, 19 czerwca 2008

Old school cały czas mnie kręci

Wstyd pisać ale fotek nadal nie ruszyłem. Wszystko przez to, że fordzik już nie domaga trzeba mu pomagać przy starcie, pracy dużo a jeszcze się remont naszej wypaśnej kawalery trafił. I reasumując czasu na foty nadal brak. Nie wiem dlaczego ale szybciej wpadają pod photoshop'a fotki z 26 letniego Pentax'a niż z pół rocznego Nikona.
Może sentyment do old schoolu mam nie tylko w kwestii muzyki.

Słoneczko na słoneczku :)
Wiehoo daje wykład o wędkarstwie
Jakiś kolo na pomoście
Gerber na Poznańskich juwenalniach
Le Danu kibicowskie ADHD

Lena Skrobisz :)

Cieszmy się i radujmy. Dnia 17 czerwca 2008 czyli przed wczoraj około godziny 13:30 na świat przybyła Lena Skrobisz córa Ani i Marcina Skrobiszów. Zdrówka, szczęścia 100 lat życia dla całej szczęśliwej rodzinki.
A oto foteczka :)

piątek, 6 czerwca 2008

Chcę ale nie mogę :)

Kurna mam tyle fot do powrzucania a nie mam kiedy się za nie zabrać. Zasypany pracą, zbliża się Euro yyy chyba nie dam rady.
Ale POOOOOLSKAAAAAAA BIAŁO CZEEEERWONIIIII
POOOOOLSKAAAAAAA BIAŁO CZEEEERWONIIIII miejmy nadzieję, że pierwszy mecze będzie do przodu. A jeśli go wygramy to dalej to już z górki.
Szykujemy szaliki flagi i inne czerwono białe bajery i kibicujemy.

wtorek, 27 maja 2008

Uuu nie ma czasu na bloga

Pracuję i się obijam a jak się obijam to poza domem ostatnio i na bloga zabrakło czasu. Ale niedługo trochę powypisuję póki co wrzucam fotkę ze staruszka, którego posiadam dzięki mojemu papciowi. Na flomarkt'cie wynalazł mi aparacik z 82 roku. PENTAX ME F bardzo fajny sprzęcik tylko to już nie takie proste pstrykanie jak z cyfry :/, no ale się nauczę.

Troszkę w sobotę ze Słoneczkiem pozwiedzaliśmy okoliczne Poznańskie skanseny i ciekawostki. Fotek znowu cała kupa do obrobienia. Póki co dwa zeskanowane z kliszy od mini imprezki u Radka i Beaty i jedno ładne Asi i jedno z fajnym kolorkiem.


środa, 14 maja 2008

Praca, praca, praca i lenistwo

I powoli wkręcam się w tą szarą rzeczywistość. Praca, praca i jeszcze raz praca. A leń siedzi w dupie i mówi nie chce mi się. Mam kilka fotek do wrzucenia ale też mi się nie chce. A kupka zleceń rośnie i znowu będzie szarpanie się z zaległościami.

czwartek, 8 maja 2008

Pro Evo jedzie dalej

Dziś ekipa znowu dała radę 5:0 z Targami Poznańskimi :). Dobra passa trwa.
Udało się też kilka fotek.


Jeszcze dwa filmiki

Le Danu śniegowe ADHD :)
Le Radeo on Grande Motte

Jeszcze kilka strzałów

Wyżej już się tam nie dało


No dobra dało dało ale komu się chce drałować z buta po 1,5 metrowej warstwie śniegu. Wyciągi wyżej nie wciągały.


Tu na wyciągu na ulubiony mój i Asi Tichot i Grattalu.
Słoneczko odpoczywa
Pędzi, pędzi Radosław
Relax
Le Danu nakręca
Le Danu in Air
Dani daje radę :)
Radek ćwiczy na sucho.

środa, 7 maja 2008

Tignes pierwsza porcja fotek


Asia śmiga
I tu też
Beti szusuje
Beti freerider
Le Danu śniegowe ADHD
Rado przed klapem
Rado krasnal Hałabała
Sławas googlooje
Ja na glebie
Pamiętajcie żeby się dobrze nasmarować