Szary zwykły

piątek, 7 listopada 2008

I znowu brak wpisów

Ano obiecanki cacanki. Obiecuję sobie, że usiądę i popiszę ale jakoś znowu nie widzę perspektyw. Źródło padło więc i siedziba. Musieliśmy na szybko szukać siedziby, a że akurat Wiehosław szukał chaty wynajęliśmy chatkę i przenieśliśmy się na suchy las. Ci sza spokój. Fajnie jest. Teraz mieszkamy na Pieczarkowej :). Ogólnie osiedle Grzybowe hehe. Póki co nie mamy neta. Lecimy na sieci z telefonów ale jest tak wolna, że nie chce mi się odpalać nic oprócz tego co muszę.

Brak komentarzy: