Szary zwykły

piątek, 28 marca 2008

0:3

No to nasza reprezentacja dała nam dobry nastrój przed Euro 2008. Pięknie. Dostać u siebie z USA 0:3 ? Nie spodziewałbym się takiego wyniku. Miejmy nadzieję, że to taka taktyka przed mistrzostwami %)

Dziś idziemy na piłkę ostatnie zgrupowanie :) przed ligą trzeba ustalić co i jak i pobiegać.

Na reszcie zaczynam widzieć koniec tego zasypu w pracy :).
Chcieliśmy jechać na weekend na snowboard, żeby pouczyć się troszkę, ale to się nie kalkuluje, czekamy na Tignes :), już coraz bliżej :)

środa, 26 marca 2008

Zły dzień

Nie wiem kurna jak to jest ale im więcej zapierdzielam z pracą tym widzę więcej do roboty, o co tu kur... biega. Robię i robię a ze sterty nie ubywa :(
Fuck

wtorek, 25 marca 2008

PRO EVO TEAM

Powstała już nazwa naszej ekipy na rozgrywki Redbox - PRO EVO TEAM. Pierwszy meczyk gramy 2 kwietnia z ekipą, która zwie się Niereal. :) Trzeba jeszcze skompletować sprzęt i możemy zaczynać.

Wyborowa sierra na kubanie zakrapiana łiskaczem :P

Na piłce nieźle się poobijałem no ale trenować trzeba, na ma lekko RED BOX tuż tuż a my już na bank gramy. Póki co problem to nazwa dla drużyny.
Po piłce szybko zawinąłem się do Konina na święta Wielkanocne. Przed spotkaniem z kochaną rodzinką wpadło jeszcze spotkanko z niesforną niereformowalną paczką :). Zapowiadało się nie lekko no i nie lekko było. U Bachana na Topazowej zebrała się mała chłopska ekipka na męski bełkot przy mocnym trunku. Jak się okazało przy miksie trunków, no bo jak inaczej nazwać tekilkę popijaną wyborową a na dokładkę ruda łycha. Do tego wszystkiego Kubańskie cygara które zamulają bańkę. Dobrze było spotkać starego druha ze szkoły średniej Michała vel Strzałę. Szybkostrzelne kielichy szybciutko nas upoiły i posłały spać. Kilka pstryków poniżej.
 

 

 

 
 

 

 

 

czwartek, 20 marca 2008

Przygotowania do wyjazdu :)

 


Pod koniec kwietnia śmigamy na pierwszy wyjazd na snowboard :).
Wypad ekipą w Alpy do Tignes. Ale się poobijamy hehe, ale zajawka i podjarka jest więc musi być dobrze. Kompletujemy co się da i już nie możemy się doczekać.
Posted by Picasa

poniedziałek, 17 marca 2008