Szary zwykły

niedziela, 30 listopada 2008

Dzień później

Kac nie z taj ziemi. Rado zostawił furę więc musiał wpaść na drugi dzień. Przy okazji zabrał się za zmienianie kół w samochodzie. Na szczęście zabrał nam też trochę śmieci do swojego śmietnika no bo wiecie jak jest wywóz trochę kosztuje :).

sobota, 29 listopada 2008

Andrzejki czyli Kebki :)

No to jadymy.
W nowo wynajętym domku na pieczarkowej czyli w tak zwanej pieczarze zrobiliśmy Andrzejki.
Oj działo się działo oczywiście zebraliśmy ekipę no i co.... no i daliśmy w szyjkę.
Na tym spotkaniu nie mogło zabraknąć głównego jubilata czyli Kebeki. Przy stole ustawiliśmy drabinkę (niestety byłem zbyt pijany żeby to pstryknąć) a na drabince posadziliśmy kamerkę i połączyliśmy się z Kebą przez PS3. Więc pił jakby z nami.

Keba w TV


Trójca w garażu.


Rado na zwijce

czwartek, 27 listopada 2008

Po 2 sezonie w redbox

No nie poszło nam za dobrze. Gorzej niż zeszły sezon. No ale trudno będzie kolejny.
Tak mnie tchnęło bo zobaczyłem fotkę jaką nam zrobił fotograf z redbox'a, sprzęt ma wypasiony, światło było kiepskie ale wtf się kurna pytam gdzie jest ostrość!!!!

czwartek, 13 listopada 2008

Back on-line

No w końcu wróciło normalne łącze 4,5 megasi się pasie teraz można serfować.

wtorek, 11 listopada 2008

Dziś są moje umeninyyyyy :)

Najlepszego dla Marcinów, których znam :).
Gerber, Skrobi, Manin, Marcello, Majo, Bobas wszystkiego najlepszego :).

Na nowej chacie zrobiliśmy imprezkę rodzinną nie bagatela 18 osobową. Faken szit wiecie ile trzeba się nad taką ekipą napracować? Uff masakara. Biegania od groma. Ale dobrze było. Z Papciem obróciłem dwa winka i troszkę łiskacza i gites ciach bajera. Przy okazji dowiedziałem się, że Krawczyk siedzi w Anglii, Gerber w Holandii, Aga jedzie do Szwecji, a Ewelina jest w Szwecji. No to się znowu ekipa rozjechała.

Pozdro joł.

piątek, 7 listopada 2008

Oh łał fotka ;)

No to może chociaż zapodam fotkę bo dawno nic nie było.
Z goła inaczej.

I znowu brak wpisów

Ano obiecanki cacanki. Obiecuję sobie, że usiądę i popiszę ale jakoś znowu nie widzę perspektyw. Źródło padło więc i siedziba. Musieliśmy na szybko szukać siedziby, a że akurat Wiehosław szukał chaty wynajęliśmy chatkę i przenieśliśmy się na suchy las. Ci sza spokój. Fajnie jest. Teraz mieszkamy na Pieczarkowej :). Ogólnie osiedle Grzybowe hehe. Póki co nie mamy neta. Lecimy na sieci z telefonów ale jest tak wolna, że nie chce mi się odpalać nic oprócz tego co muszę.