Jeszcze 3 doby i potem jeszcze jedna w autokarze i jesteśmy w zimowej scenerii. Jakoś coraz trudniej skupić mi się na pracy. Nie wiem czy wszyscy tak mają. Ja chyba powinienem wyjeżdżać tylko na spontany bo jak mam coś z góry zaplanowane to na jakiś tydzień przed nie mogę się za nic zabrać. Niby pracuję ale na jakieś ćwierć gwizdka.
Jeszcze przed samym wyjazdem w czwartek mamy do rozegrania meczyk z ekipą Valdi. Też ciężko się będzie skupić na meczu :).
Czemu to tak jest, że jak się na nic nie czeka to czas ucieka jak szalony, a gdy na coś czekamy to każda minuta się dłuży.
wtorek, 22 kwietnia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
te śniegu trochę przywieźcie w kieszeni co? albo nie? juz wiosna to gęba radosna? ja to zawsze mam klimat z tym piepr... czasem dziwny. ogólnie trza zapierda.. by nadążyć za zegarem. no to sobie popisałem jak co rano sprawdzająć nowości na blogach i innych takich. saluto. pablito
Prześlij komentarz