środa, 12 marca 2008
Dusseldorf - dzień 2
Dzień zaczeliśmy na cięzkim kacu (uuu) ale apap + bro dało radę nas sprostować. Radek z Kubą i Bartasem polecieli po samochód. A my z Wiesiem polecieliśmy na flomarkt dzięki uprzejmości Ani która nas obwiozła troszkę po Dusse..
Flomarkt zajebista sprawa mase mniej i bardziej potrzebnych rzeczy rozsypanych na wielkim placu, i ma swój klimat. Było kilka aparacików, szkoda ze nie kupiliśmy :( no ale cóz. Wesiu był w raju bo znaleźliśmy kolesia z całą gamą winyli ładnie posegregowanych :). Asia kupiła lampeczkę bo ta nasza to juz się nie nadaje. Ja szperałem za obiektywami było tego trochę ale zaden nie pasował do nikona :(.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz